Co zwiastuje koniec relacji, czyli 4 jeźdźcy apokalipsy.

Problemem nie jest to, że się kłócicie.
Problemem jest to, jakie strategie stosujecie podczas kłótni.
.
John M. Gottman spędził lata badając komunikację w parach, analizując to, jak
obie osoby odnoszą się do siebie. Dzięki swoim obserwacjom był w stanie po
paru minutach dyskusji przewidzieć, czy para rozstanie się (badania trwały
kilka lat, przez które pary przekazywały informacje o kondycji swojego
związku).

Cztery strategie zwiastujące rozpad relacji nazwał „Czterema Jeźdźcami
apokalipsy”.
.
Umiejętność zidentyfikowania Czterech Jeźdźców w konfliktach jest niezbędnym
pierwszym krokiem do ich wyeliminowania i zastąpienia zdrowymi, produktywnymi
wzorcami komunikacji.
.
1. Krytyka.
Często zaczyna się od „ty zawsze/nigdy”, wytykania potknięć i błędów. Ma na
celu pognębienie, zdyskredytowanie drugiej osoby.  Krytyka prowadzi do poczucia braku akceptacji partnera/partnerki. Krytykowanie różni się od wyrażania skargi – ta ostatnia dotyczy konkretów, podczas gdy krytyka jest atakiem.
Zauważasz, że jesteście wobec siebie krytyczni? To nie znaczy, że Wasz związek jest skazany na niepowodzenie. Problem z krytyką polega na tym, że kiedy staje się wszechobecna i coraz częstsza, toruje drogę  pogardzie.
.
2.Pogarda.
Drwiny, kąśliwe uwagi, upokarzanie, nieprzychylne spojrzenie, sarkazm,
cynizm, brak szacunku, brakiem reakcji na zagrożenia ze strony innych. Taka niewspierająca postawa może dać początek agresji psychicznej. Podczas, gdy krytyka atakuje charakter Twojego partnera, pogarda zakłada nad nim moralną wyższość. Tej „jeździec” jest największym predyktorem rozwodu.
.
3. Defensywność.
Postawa obronna pojawia się, kiedy ludzie chcą się ochronić przed bólem, strachem,  odpowiedzialnością lub nową informacją. W takiej sytuacji
zaczynasz zrzucać winę na partnera, rozmowa przypomina bardziej odbijanie piłeczki, niż próbę porozumienia. Niestety, nasze wymówki mówią partnerowi, że nie traktujemy poważnie jego obaw i że nie bierzemy odpowiedzialności za błędy.
.
4. Obojętność.
Obojętność zazwyczaj pojawia się jako ostatnia faza, po krytykowaniu, defensywnej postawie, pogardzie. Może przyjąć postać odwracania wzroku, braku odpowiedzi na pytania, „cichych dni”, usztywnienia, blokowania mimiki, udawania, że zajmujemy się czymś innym. Ucieczka jako sposób unikania konfliktu zabija bliskość w relacji, gdyż pokazuje dezaprobatę i powoduje rozłąkę. Kiedy pojawia się obojętność, często szybko staje się złym nawykiem. Wynika to z poczucia fizjologicznego przytłoczenia/zalania emocjami.
.
Identyfikujesz którąś z wymienionych oznak w swoim związku? Zastanawiasz się jakie antidotum zastosować do każdego z tych destrukcyjnych wzorców komunikacji?

Badania Gottmana pokazują, że to nie pojawienie się konfliktu, a sposób, w jaki jest zarządzany, pozwala przewidzieć sukces lub porażkę w trwaniu związku. Gottman mówi o „zarządzaniu” konfliktem, a nie „rozwiązywaniu” go, ponieważ konflikt w relacjach jest naturalny i ma funkcjonalne, pozytywne aspekty, które zapewniają możliwości rozwoju i zrozumienia w parze.

Istnieją takie problemy, których nie rozwiążesz z powodu różnic między Tobą a
partnerem/partnerką, ale umiejętne zarządzanie tymi zagadnieniami pozwala uniknąć ich eskalacji.

* Antidotum na krytykę: łagodny start dyskusji
Powiedz jakie konkretnie zachowanie Ci nie odpowiada bez wywoływania winy i atakowania osoby. Używaj komunikatów „ja”, aby opisać swoje emocje i potrzeby. Wyraź precyzyjnie prośbę.
Pomyśl o tych dwóch pytaniach, aby sformułować swój łagodniejszy start dyskusji: Co czuję? Czego potrzebuję?
„Wynieś dziś proszę śmieci” zamiast „Ty nigdy nie sprzątasz w domu”.
„Czy możemy teraz porozmawiać o tym, jak mi minął dzień” zamiast „Jesteś egoistyczny i gadasz tylko o sobie”

* Antidotum na pogardę: buduj uznanie, docenienie i szacunek
Identyfikuj i komunikuj co cenisz w drugiej osobie, nawet jeśli się z nią nie zgadzasz. Próbuj zrozumieć i uznać punkt widzenia drugiej osoby.
Jeśli regularnie wyrażasz uznanie, wdzięczność, przywiązanie i szacunek dla swojego partnera/partnerki, tworzysz pozytywną perspektywę, która działa jak bufor dla negatywnych uczuć.

* Antidotum na defensywność: weź odpowiedzialność
Defensywność jako „samoobrona niewinnej ofiary” w celu odparcia domniemanego ataku nie pomaga rozwiązać problemu. W ten sposób mówisz partnerowi „to nie ja, to ty!”. Zaakceptuj to, jak wpływasz na kłótnię, skup się na problemie, nie na bronieniu się lub atakowaniu partnera. Zaakceptuj perspektywę drugiej strony i przeproś za to, co wniosłaś/łeś do kłótni.
Zamiast „Gdybyś się wcześniej zebrała, to byśmy się nie spóźnili!” spróbuj „Nie lubię się spóźniać, ale tak, mógłbym być bardziej elastyczny i nie naciskać na aż tak wczesny wyjazd”.

* Antidotum na obojętność: uspokojenie i zaangażowanie
Kiedy jesteś pod presją emocjonalną, która zwiększa tętno i uwalnia hormony stresu do krwioobiegu, może pojawić się reakcja walki lub ucieczki.
Ukoj się i zaangażuj ponownie. Delikatnie powiedz partnerowi/partnerce, że czujesz się zalana/y emocjami i potrzebujesz odpocząć na chwilę od konfliktu.
Zrób coś, co pozwoli Ci się uziemić i zaangażuj się ponownie w konwersację, gdy będziesz gotowa/y.
Kiedy robisz sobie przerwę, powinna ona trwać co najmniej dwadzieścia minut.
Tyle czasu potrzebujesz, zanim organizm uspokoi się fizjologicznie. Kluczowe jest, aby w tym czasie unikać myśli o słusznym oburzeniu („Nie muszę już tego więcej słuchać!”) i niewinnej ofierze („Dlaczego on zawsze się mnie czepia?”). Poświęć czas na robienie czegoś kojącego i rozpraszającego, na przykład słuchanie muzyki, czytanie lub ćwiczenia.

Poczucie zrozumienia w związku

Chcesz, by ktoś Cię poznał i zrozumiał.
Chcesz być ważna/y, chcesz, by to, co mówisz miało dla kogoś znaczenie i było przyjęte oraz przemyślane.
 
Wiesz, że Twój partner/partnerka chce… dokładnie tego samego?
 
1) Jak byś się czuła/czuł gdyby Twoja druga połowa była żywo zainteresowana tym, co Cię teraz najbardziej zajmuje?
Gdyby wiedział/a, czym się stresujesz, co sprawia Ci najwięcej radości?
Jakie pytania chciałabyś/łbyś, by on/ona Ci zadał/a?
 
2) Czy możesz być taką żywo zainteresowaną osobą dla swojego partnera/partnerki?
Jak możesz okazać zaciekawienie jego/jej światem?
Jak myślisz, jak to wpłynie na jego/jej samopoczucie i Waszą relację?
 
3) Jeśli nie wiesz, co ostatnio dzieje się u Twojego partnera/partnerki, możesz zapytać wprost, czy jest coś, co ostatnio bardziej go/ją zajmuje. Czy jest coś, co w ferworze pracy, zajęć, pandemii i „ogarniania
rzeczywistości” Ci umknęło i o czym on/ona chce z Tobą rozmawiać więcej?
 
Zawsze możesz lepiej poznać swojego partnera/partnerkę. Kiedy zaczynacie być razem dajecie sobie szkic mapy swojego wewnętrznego świata. Z biegiem czasu będziecie nanosić na tę mapę kolory, własne oznaczenia i legendę. A z uaktualnioną mapą nawigacja jest dużo łatwiejsza.
 
Skorzystasz z tych pytań? 🙂
 

3 zdrowe „postanowienia” noworoczne dla Twojego związku

1. Więcej wyrozumiałości 🤗
Nikt nie jest bez wad. Choć byłoby miło mieć całkowity wpływ na przywary swojego partnera/ki, to dużo bardziej realistyczne będzie zastanowienie się, czy i kiedy zwrócić na coś uwagę, a kiedy pominąć i nie zaczynać rozmowy na temat danego niedociągnięcia. Być może nie wszystkie sprawy są warte takich walk, jakie toczymy? 😉
 
2. Zadbaj o seks 🍒
Jeśli czujesz, że ostatnio Wasz seks nie jest taki, jakiego potrzebujecie, to zaplanujcie czas na rozmowę o tym, jakie zmiany są potrzebne. Czy kiedyś robiliście coś inaczej, a ostatnio przestaliście? Być może pojawiły się dzieci i potrzebujecie poukładać Wasz czas we dwoje? Może któreś z Was ma więcej obowiązków i stresu w pracy i trzeba lepiej zaplanować czas na relaks i bliskość?
 
3. Więcej pytań i słuchania 💪
Pytaj i słuchaj odpowiedzi. To nie tylko Was do siebie zbliży, ale i pozwoli Wam uporządkować swoje własne myśli i emocje. Łatwo jest czasem odpowiedzieć mechanicznie na pytanie o miniony dzień czymś w stylu „Eeee, nie wiem, jest ok, jestem zmęczony”. Przez dociekliwość stajecie się oboje bardziej zaangażowani. Dodatkowe pytania popychają Cię do przemyśleń: „Opowiedz mi, co Cię zmęczyło?”, „Co możesz zrobić jutro, żeby to zadanie było dla Ciebie łatwiejsze?”. Ciekawość Twoja i Twojego partnera/partnerki skłania do odrobiny refleksji, co zwiększa bliskość między Wami.
 
Zapisz na później i podziel się z innymi, jeśli uznajesz ten wpis za pomocny. 🙏♥️
 

Jak przeżyć Święta we własnym rytmie?

Gotowanie, zakupy, sprzątanie, drobne naprawy, dekorowanie domu – czy te czynności są Twoje, czy to część tradycji, którą przejęłaś/przejąłeś?

Nie ma jednego dobrego sposobu na przeżycie tych dni.

Przede wszystkim zachęcam Cię dziś do sprawdzenia czego TY potrzebujesz. Do zatrzymania się nad pytaniem czy rzeczy, które robisz automatycznie dodają Ci lekkości i radości? Czy sprawiają, że czujesz napięcie i ciężar?

Wykorzystaj wyuczone rytuały, jeśli Ci służą. Sprawdź, co chcesz, żeby z Tobą zostało w tym roku, a co chciałabyś/chciałbyś zostawić za sobą.

  • Pamiętasz klimat Świąt z czasów, gdy byłaś/łeś dzieckiem? Co najbardziej lubisz w tych dniach? Możesz jeszcze bardziej zatrzymać się i celebrować te dobre momenty, czuć za nie wdzięczność. A co najbardziej Ci przeszkadza? Poświęć chwilę i sprawdź co możesz zrobić, by zmienić to, co Cię męczy i złości.
  • Jeśli Wigilia zastanie Cię w trudnym dla Ciebie momencie, to spytaj siebie, co możesz odpuścić. Jeśli chcesz, kup pierogi, barszcz i pierniczki. Jeśli chcesz, zamów pizzę. Zostaw w spokoju ten odkurzacz. Chyba, że odkurzanie pozwala Ci pobyć chwilę w skupieniu i Cię relaksuje.
  • Miej realistyczne oczekiwania wobec siebie i innych. Zmiany w czyimś zachowaniu nie pojawią się z powodu Świąt, obierz więc kurs na spotkanie z ludźmi, którzy Cię uszczęśliwiają. Próbując zmieniać siebie i rodzinę w jedną noc możesz się rozczarować.
  • Przyjmij pomoc, gdy jej potrzebujesz, a ktoś Ci ją oferuje. Nadmierna odpowiedzialność i perfekcjonizm prowadzi do Twojego wypalenia, zdenerwowania i smutku. Jeśli znasz ten stan z poprzednich lat, to skorzystaj z okazji, by tym razem się nie pojawił.
  • Dobrą odpowiedzią na niechciane pytania i sugestie jest na przykład: „Rozumiem, ale mam inne zdanie”, „Dzięki, radzimy sobie”, „To co mówisz mnie nie wspiera, nie rozmawiajmy już o tym”, „Potrzebuję więcej Twojego zrozumienia dla moich decyzji”.
  • Jeśli porównania Twojej rzeczywistości z mediami społecznościowymi wypadają na Twoją niekorzyść, to rozważ raczej przerwę od komórki/komputera, niż usilne starania dorównania wykreowanym obrazom.
  • Rok 2020 skutecznie przetestował nam i przesunął prawie wszystkie granice. Nawet te, które wydawały się nie do ruszenia. Jeśli więc w Twojej głowie pojawia się „ale przecież trzeba”, „muszę, powinnam, należy”, to… być może to tylko zniekształcenie poznawcze. Cofnij się o kilka wpisów (instagram, facebook) i zobacz, jak możesz zarządzić swoimi wymaganiami wewnętrznymi.

    Niech te dni przebiegną w Twoim rytmie 🙂

 

#rytuały #razem #terapiapar #bliżej  #święta

Jak skutecznie przekazać partnerowi czego chcesz?

Konstruktywna krytyka nie istnieje.
 
„Ale – możesz pomyśleć – przecież jeśli nie postawię twardo warunków i nie powiem, co mi się nie podoba, to on/ona nigdy się nie zmieni! A poza tym Już próbowałam/łem prosić i nic z tego nie wyszło… „
Czy na pewno? Czy prosiłaś/łeś, czy raczej było to żądanie i oskarżenie? 😉
Krytyka powoduje, że osoba krytykowana staje się defensywna i chroni się przed atakiem. A to blokuje rozwiązanie konfliktu.
.
1. Aby skutecznie zarządzać konfliktem wyrażaj swoje uczucia tak neutralnie, jak to możliwe, a każdą skargę dotyczącą partnera przekształcić w pozytywną potrzebę.
.
2. W kłótni o wiele łatwiej jest powiedzieć, czego NIE chcemy, niż wyrazić na czym nam ZALEŻY.
💔Mówisz: „Przestań się użalać nad sobą”
🧡Zamień na: „Trudno mi zrozumieć, co Cię smuci, wyjaśnij mi”.
💔Mówisz: „Nie masz pojęcia o oszczędzaniu pieniędzy, przez Ciebie zbankrutujemy”
🧡Zamień na: „Martwię się o nasze finanse, czy możemy usiąść i zrobić plan wydatków?”
💔Mówisz: „Nie obchodzę Cię, ciągle pracujesz!”
🧡Zamień na: „Chcę spędzić z Tobą czas w tym tygodniu, może zrobimy …..?”
💔Mówisz: „Jeździsz jak wariat!”
🧡Zamień na: „Zwolnij proszę, bo się boję”
.
Potraktuj przykre emocje i odczuwany brak czegoś jako wskazówkę do ukrytego pod nimi pragnienia/potrzeby.
.
3. Oprócz treści zwróć też uwagę na formę wypowiedzi. Nawet najlepiej ułożone zdanie wypowiedziane z ironią nie będzie prośbą.
.
4. Jeśli konflikt między Wami jest narośnięty może się okazać, że partner/partnerka nie spełni od razu Twojej prośby. Pomimo braku jej realizacji postaraj się kontynuować pozytywny wzorzec komunikowania, w ten sposób bierzesz odpowiedzialność za poprawę Waszej relacji. Mówienie o potrzebach to odwaga do pokazania swojej wrażliwości.
 

5 emocjonalnych potrzeb, które powinna znać każda para

Każdy związek jest inny, ale wspólne dla wszystkich ludzi jest posiadanie
emocjonalnych potrzeb, których zaspokojenie odgrywa istotną rolę w odczuwaniu
satysfakcji ze związku.


Gdy są spełnione, odczuwasz radość, podekscytowanie, albo spokój. Jeśli czegoś Ci na tym poziomie brakuje, to możesz czuć się zraniona/y i sfrustrowana/y.

Twórca Terapii Schematów, Jeffrey Young, wyróżnia pięć najistotniejszych potrzeb emocjonalnych. Zauważa też, że to, jaka/i teraz jesteś w dużej mierze zależy od tego, jaka była uważność Twoich rodziców/opiekunów i odpowiednie zaspokajanie tych potrzeb w przeszłości.
Zastanawiałaś/łeś się kiedyś, jaką masz emocjonalną historię?
I jak ona wpływa na to, jaka/i jesteś w związku?

Czytając o potrzebach spróbuj spojrzeć na nie z szerszej perspektywy
czasowej:  jak były one zaspokajane w dzieciństwie i czego teraz potrzebujesz?
.
Oto pięć potrzeb emocjonalnych, których pary powinny być świadome i nad
którymi warto pracować dla siebie nawzajem:


1. Więź.
W dzieciństwie potrzebujesz przynajmniej jednego stałego opiekuna, który
zapewni Ci troskliwą relację, poczucie przynależności do wspierającej
wspólnoty, poczucie bycia zaopiekowanym i zaakceptowanym. W dorosłości w
związku zazwyczaj również szukamy stałej osoby, której zaangażowania i troski
możemy być pewni. Ty i partner/ka musicie czuć, że możecie zaufać osobie, z
którą jesteście związani. Potrzebujesz czuć, że jesteś bezpieczny w swoim
związku, że druga strona dba o Ciebie i chce Cię chronić.

2. Autonomia.
Kiedy jesteśmy dziećmi potrzebujemy ćwiczyć swoją samodzielność, niezależność
od innych. Samostanowienie, poczucie kompetencji, oraz poczucie sprawowania
kontroli nad środowiskiem, w ktorym się znajdujemy daje nam poczucie bycia w
zgodzie ze sobą. W związku potrzeba posiadania swoich spraw, zainteresowań i
swojego czasu pozwala podtrzymać zarówno poczucie sprawstwa, jak i
zaciekawienie sobą nawzajem. Potrzebujesz poczucia niezależności, przyjaciół
i życia poza swoim związkiem, ale RÓWNOCZEŚNIE chcesz czuć się doceniony
przez partnera/kę i wiedzieć, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to będziesz
traktowana/y priorytetowo .

3. Akceptacja.
W dzieciństwie w tym obszarze ważna jest szczególnie wolność wyrażania
prawdziwych (!) potrzeb i emocji, a także uznanie i szacunek dla siebie. To
staje się bazą dla stabilnego poczucia własnej wartości.
Poczucie akceptacji w dorosłości sprawia, że czujesz, że przynależysz i
jesteś ważna/y dla drugiej osoby. Czujesz, że dom jest tam, gdzie Twój
partner/partnerka, że możesz się przy nim/niej czuć komfortowo i dzielić się
tym, co myślisz i czujesz, bez obawy o osądzenie i odrzucenie.

4. Spontaniczność.
Dziecięca radość i zabawa! Pamiętasz grę w chowanego, pierwszy samodzielny
przejazd na rowerze? To zadowolenie i pozytywna stymulacja w kontekście
wyrażania siebie. A w dorosłości ta potrzeba wiąże się z przyjemnością płynącą
z hobby, odpoczynku i aktywności. A także ze wspólnego działania, próbowania
nowych rzeczy i z seksu.

5. Realistyczne granice.
Jako dzieci potrzebujemy struktury i przewidywalności, by czuć się
bezpiecznie. W dorosłych relacjach samokontrola, świadomość granic i
prywatności w życiu społecznym i rodzinnym daje nam ramę, w której obie
strony czują się spokojnie i pewnie. Te realistyczne granice w ramach związku oznaczają zarówno dzielenie obowiązków, jak również zasady, jakich obie osoby decydują się przestrzegać, by związek mógł trwać.

Pamiętaj, że Ty i Twój partner/partnerka możecie mieć różne priorytety, jeśli chodzi o potrzeby. Może Ty bardziej cenisz poświęcaną Ci uwagę i więź, a Twój partner przykłada większą wagę do prywatności i niezależności?
Nie oznacza to, że jesteście niedopasowani! Być może jednak będziecie potrzebować czasu na ustalenie i jasne komunikowanie, co w związku jest najważniejsze dla każdego z Was.

Czy istnieje tylko jeden rodzaj pożądania?

„Nie mam już takiej ochoty na seks…”  Tak często zaczyna się rozmowa w gabinecie.
Dopytuję wtedy, co ktoś przez to rozumie. Czy pod tym zdaniem nie ukrywa się brak spontanicznej ochoty na zbliżenie?
 
Przekazy, które wiążą się z pożądaniem bardzo utrudniają nam życie.
W filmach wystarczy jedno spojrzenie, by para zerwała z siebie ubranie.
Seks jest namiętny, a libido nie maleje.
 
W życiu takie pożądanie być może burzy krew w żyłach na początku relacji. Każdy dotyk, a nawet wyobrażenie dotyku osoby, która się nam podoba powoduje zawrót głowy. Każde spotkanie to trzęsienie ziemi.
 
Jednak z czasem aby pojawiło się pożądanie trzeba stworzyć ku niemu warunki.
Oczywiście, nadal może się ono pojawiać samoistnie (i świetnie!), ale oczekiwanie, iż spadnie ono na nas niczym grom z jasnego nieba może spowodować cierpienie i poczucie, że „coś jest ze mną jest nie tak”, skoro już „tego tak nie odczuwam”.
 
Spontaniczne pragnienie jest zdrowe i normalne.
Responsywne pragnienie to kolejny zdrowy, normalny sposób, w jaki ludzie doświadczają pociągu seksualnego. Zamiast pojawiać się w OCZEKIWANIU na przyjemność seksualną, pożądanie reaktywne pojawia się w ODPOWIEDZI na przyjemność seksualną.
 
Co to konkretnie znaczy?
Siedzisz przed z telefonem czytając wiadomości, a Twój partner/partnerka zaczyna masować Twój kark, całuje Cię w szyję… Pojawia się odczucie przyjemności, a za nim pożądanie.
 
Pożądanie responsywne to termin, który w swojej książce „Ona ma siłę” spopularyzowała dr Emily Nagoski (książka wydana przez wydawnictwo Buchmann).
 
Mam taką analogię, że rzecz ma się podobnie jak z jedzeniem: czasem mamy na coś konkretnego ochotę, a czasem nabieramy chęci z powodu zapachu danej potrawy, czy jej wyglądu (kupowanie drożdżówki albo świeżego chleba z powodu przejścia koło piekarni…).
 
✨ Około 15% kobiet doświadcza pożądania spontanicznego – nagle mają ochotę na seks.
✨ 30% doświadcza pożądania responsywnego – pragną seksu, gdy dzieje się coś erotycznego
✨ 50% kobiet odczuwa pożądanie będące mieszanką dwóch powyższych, w zależności od kontekstu.
.
Ale czy to oznacza, że nie da się zrobić nic, by zwiększyć siłę pożądania w długoterminowej relacji?
 
Do tego, jak możemy wpływać na nasze libido wrócimy w kolejnym poście 🙂
 

5 powodów oddalenia w związku

Jak to się stało, że on/ona tak się zdystansował/a?
 
1) Dewaluacja. Na początku związku skupiasz się na podobieństwach i idealizujesz partnera. Zachwycasz się i odnajdujesz to, co Was łączy. Z czasem zaczynasz zauważać wady, lecz zamiast urealnienia związku popadasz w dewaluację drugiej osoby, przypisując jej więcej złych cech i na nich się skupiając.
 
2) Brak komunikacji rozumianej jako dzielenie się przeżyciami.
Nie okazujesz prawdziwego zainteresowania rzeczami, którymi interesuje się partner. Nie jesteś zaciekawiona/y co czyta, czego się uczy, co sprawia mu trudność, a co radość.
 
3) Za dużo obowiązków. Tempo życia i brak umiejętności zarządzania sobą w czasie może sprawić, że zgubisz się w gąszczu zadań. Jeśli dopada Cię perfekcjonizm i samokrytyka możesz mieć poczucie, że „nie wyrabiasz”, a jednocześnie odczuwać dyskomfort myśląc o odpuszczeniu jakiegoś obowiązku.
 
4) Rozmowy w złości. Mówisz to, co podpowiadają Ci emocje. Znasz partnera, więc wiesz, gdzie uderzyć. Dajesz się sprowokować. Lub przeciwnie, milczysz, odsuwasz się, nie reagujesz na próby komunikacji, a kiedy już wyrzucisz z siebie jedno zdanie, to bardziej przypomina ono szpilkę, niż chęć pogodzenia się.
 
5) Ignorowanie partnera. Jeśli pokazujesz partnerowi swoim językiem ciała, postawą, że nie jesteś zainteresowana/y, że on/ona nie jest dla Ciebie ważny/a – oddali się. Ignorowanie może wynikać z poczucia, że druga osoba będzie przy Tobie niezależnie od tego, co zrobisz, z brania jej za pewnik.
 
Co z tym wszystkim zrobić? O tym w następnym poście.
To, co nawarstwiło się między Tobą a partnerem to zbieg decyzji, sytuacji i zachowań. Najpewniej części z nich nie jesteś nawet świadoma/y w codziennym biegu.
 
Na początek użyj podstawowego narzędzia: obserwuj uważnie, co się między Wami dzieje.
 
Jestem ciekawa, jakie macie pomysły na zapobieganie tym „oddalaczom” w związkach?
 

Dbanie o siebie

Myjesz ręce kilka razy dziennie.  Nie dziwi nas konieczność powtarzania tej czynności.
 
Dbanie o siebie zakłada ponawialność. Nie można się najeść na zapas, naoddychać na zapas i nie można o siebie zadbać na zapas.
 
Zadaj sobie pytanie:
1) Czego teraz potrzebuję?
a) fizycznie
b) emocjonalnie
c) mentalnie.
Zatrzymaj się. Możesz zamknąć oczy, popatrzeć za okno, albo w jeden punkt. Oddychaj. Zatrzymaj się nad tym pytaniem
 
2) Sprawdź jaka jest Twoja odpowiedź na dziś, na tu i teraz.
To może być coś innego dla każdej osoby, może to być też coś, na co wczoraj czy tydzień temu nie miałabyś/miałbyś ochoty.
 
3) Kiedy w ciągu dnia możesz znaleźć czas na to, czego potrzebujesz?
Zrób plan i sprawdź, czy jest realistyczny. Czy nie wyznaczyłeś sobie pory albo miejsca, w którym jest mała szansa na realizację tego, czego Ci potrzeba?
 
4) Zrób to!
I ponawiaj.
 
Zapisz i wracaj do pytania o swoje potrzeby każdego dnia.

Porozmawiajmy o seksie

Nie „biegnij” przez pytania, nawet jeśli masz poczucie, że już wiesz, jakie są odpowiedzi.
 
Zapisz na później! Znajdź chwilę dla siebie i zainwestuj 10 minut na zapisanie choć hasłowo co przychodzi Ci na myśl. Odpowiedzi mogą Cię zaskoczyć.
 
Jeśli chcesz, zadaj te pytania partnerowi/partnerce.
 
1. Co dla Ciebie oznacza „seks”?
Czy całowanie to już seks? A może wyobrażenie i fantazje to seks? A może seks
zaczyna się dopiero gdy jesteś całkiem nagi?
Nie ma tu dobrych i złych odpowiedzi – ile osób, tyle definicji.
 
2. Po co chcesz uprawiać seks?
By rozładować napięcie? Sprawić przyjemność drugiej osobie? Czuć się atrakcyjnie? Wyrazić uczucia? Mieć dziecko?
Psychologowie z University of Texas w Austin (David Buss i Cindy Meston) przeprowadzili badanie i wskazali 237 powodów, dla których ludzie się kochają. 🤓
 
3. Czego potrzebujesz, by czuć się komfortowo podczas seksu?
Jakie masz seksualne granice? Jakie aktywności są dla Ciebie przyjemne? Jak chcesz spędzić ten czas? Jaka temperatura i ilość światła tworzą Twoim zdaniem idealne warunki?