Każdy z nas jest inny

Te same sytuacje mogą sprawić, że zareagujemy w zupełnie inny sposób. To, co dla jednych jest flirtem, dla innych oznacza zdradę… To, co jednemu odpowiada, drugiemu może przeszkadzać. I choć sporo mówi się o tym, że siła współczesnego społeczeństwa wynika z jego różnorodności, nie zmienia to faktu, że niektóre odmienności u drugiej osoby są dla nas uciążliwe. Dopóki różnice w podejściu do pewnych zagadnień nie rzutują na nasze życie, zazwyczaj je tolerujemy. Problem pojawia się, gdy postawa partnera odbiega od oczekiwanej, rodząc komplikacje i stając się źródłem trudnych emocji. O ile pewne zachowanie stanowią tylko inny wariant tego, co sami reprezentujemy, o tyle inne uznajemy za naruszenie norm i wyznaczonych granic. Czy tak właściwie mamy wpływ na zachowania partnera i możemy je zmienić?

Pierwsza randka – dlaczego warto poruszyć na niej trudne tematy?

Wiele nieporozumień w związku wynika z braku otwartej komunikacji (choć w kolejnych wpisach pokażę Ci także, że rozmowa nie zawsze jest dobrym pomysłem!). Często unikamy jej na początkowym etapie znajomości, aby nie zrazić do siebie potencjalnego partnera. Nie poruszamy “zakazanych” tematów takich jak stosunek do posiadania dzieci, małżeństwa, monogamii w związku, wspólnego mieszkania itp. Myślimy, że o tych sprawach zdążymy jeszcze porozmawiać, gdy relacja stanie się poważniejsza. To może przynieść rozczarowanie i niepotrzebne cierpienie. Choć trudne tematy budzą emocje i kontrowersje, to warto już na początku znajomości zweryfikować, czy w podobny sposób postrzegamy ewentualny związek. Na pierwszej randce można zorientować się, że dana relacja nie ma przyszłości. Jeśli on/ona zupełnie inaczej podchodzi np. do wierności czy posiadania dzieci, to omawiając trudne tematy na początku, zaoszczędzisz sporo czasu. I unikniesz rozczarowań, bo nie oszukujmy się… w kwestiach kluczowych wartości raczej nie dogadamy się z osobą o zupełnie odmiennym pomyśle na życie.

Wchodząc w nową relację sprawdź, jakie założenia w nią wnosisz.
• Czy znasz swoje potrzeby, wartości, którymi się kierujesz i wiesz, czego oczekujesz od związku?
• Co jest dla Ciebie kluczowe w sposobie życia (np. podróże, wiara, posiadanie dzieci, rozwój osobisty, troska o planetę)?
• W jakich obszarach jesteś w stanie zaakceptować różnice, a gdzie są one dla Ciebie niedopuszczalne?

Otwarta komunikacja w związku – jak pomaga uniknąć nieporozumień?

Niekiedy zakochujemy się w wyobrażeniu drugiego człowieka, a nie w jego prawdziwym obliczu. Często działa tu efekt aureoli. Oznacza to, iż osobom atrakcyjnym fizycznie jesteśmy bardziej skłonni przypisywać pozytywne cechy charakteru. Np. przystojny mężczyzna jawi nam się jako zaradny, a piękna kobieta jako czuła i opiekuńcza. Warto  spojrzeć na drugiego człowieka nieco bardziej realistycznie i dostrzec w nim nie tylko zalety, ale również wady. To właśnie te drugie mogą w przyszłości stać się dla nas trudnymi do zaakceptowania. Kiedy poddajemy się idealizacji i wyobrażeniu drugiej osoby, możemy zacząć interpretować jej zachowania tak, by wpisywały się w nasz wizję.

Na początku relacji zauważamy każde pozytywne zachowanie drugiej osoby i dopowiadamy sobie, że to jest jej stała cecha. Stan zakochania powoduje, że staramy się bardziej i mamy więcej energii do działania – to moment gdy mózg zalewa koktajl substancji chemicznych, które sprawiają, że drugi człowiek staje się całym światem. Hormon fenyloetyloamina nie pozwala skupić myśli na niczym innym, krążą one wyłącznie wokół partnera. Miłosny haj nasila też wzajemne pożądanie. Na dalszy plan schodzi wtedy sen, jedzenie i obowiązki. Jednak gdyby tak miało zostać na dłużej, byłby to dla naszego organizmu zbyt duży koszt energetyczny. To dlatego ewolucja zaprogramowała nas tak, że ten stan utrzymuje się do 2-3 lat. Później ilość fenyloetyloaminy i innych związków opada, przez co przestajemy patrzeć na partnera przez różowe okulary.

Manipulowanie partnerem jako próba zmiany jego zachowań

Jak zmienić partnera? To chyba jedno z najczęściej zadawanych pytań w internetowych grupach dyskusyjnych. Wielu ludzi liczy na to, że ktoś podzieli się z nimi sprawdzonymi sposobami. Niestety, niektóre osoby zamiast szczerej rozmowy o emocjach wybierają podstęp. Np. nie komunikują partnerowi, że czują się zmęczone przygotowywaniem wszystkich posiłków, natomiast zostają w pracy do późna, aby druga strona „domyśliła” się, że ma ugotować obiad. Gdy to nie następuje, czują się sfrustrowane i rozczarowane. Tymczasem nie istnieją żadne magiczne sztuczki, które mogłyby skłonić partnera do zmiany postępowania. Tego typu rozwiązania noszą znamiona manipulacji i rzadko dają oczekiwane rezultaty. Znacznie lepiej sprawdza się szczera rozmowa wolna od pretensji i oskarżeń.

Asertywna prośba – aby ją wyrazić:
• opisz problem w sposób nieobwiniający drugiej osoby
• opisz własne uczucia
• wyraź swoje potrzeby jako wartości
• sformułuj jedną, konkretną prośbę dotyczącą zachowania drugiej osoby

Czy można zmienić zachowania partnera?

Zastanawiasz się, czy można zmienić zachowania partnera i skłonić go do przyjęcia bardziej pożądanych postaw? Warto pamiętać, że w związek weszliśmy z dorosłym, w pełni ukształtowanym człowiekiem, który posiada określone cechy charakteru. Partner zmieni swoje zachowanie, jeśli sam tego zechce. Np. martwiąc się o stan zdrowia bliskiej osoby, często zastanawiamy się, jak skłonić ją do zmiany diety, porzucenia nałogu czy wizyty u lekarza. Niektórzy odczuwają wręcz wyrzuty sumienia, że nie potrafią zachęcić partnera do tego, aby zadbał o siebie. Warto pamiętać o tym, że mamy do czynienia z dorosłym człowiekiem, który pójdzie do specjalisty, gdy sam uzna to za stosowne. Choć nam jego zachowanie może wydawać się nielogiczne, to ma on prawo do własnych decyzji.

Osobną sprawą jest to, jak radzimy sobie z bezradnością i brakiem wpływu na sytuację, brakiem kontroli.

O kontroli mówi się, że tak naprawdę nie jest “prawdziwą” potrzebą, taką jak potrzeba bezpieczeństwa, czy akceptacji. Jednak kto choć raz poczuł, że wpływu, ten rozumie, jak dojmująca potrafi być chęć zapanowania nad sytuacją, myślami, tym, co ma się wydarzyć. Warto się przyglądać skąd ta chęć się u nas wzięła, skąd pochodzi i do czego nas popycha.

Uzdrawiająca moc miłości – dlaczego nie warto w nią wierzyć?

Niekiedy ludzie lekceważą wyraźne sygnały alarmowe i wmawiają sobie, że pewne trudne do zaakceptowania zachowania partnera uda się zmienić w dłuższej perspektywie czasu. Zdarza się, że w ten sposób podchodzimy do kwestii czyjegoś uzależnienia. Możemy woleć tłumaczyć je trudnym okresem w pracy albo tym, że bliska osoba pije wyłącznie w weekendy. Osoba uzależnione nie porzuci nałogu z dnia na dzień. Niestety, wiele osób wierzy w uzdrawiającą siłę miłości, przez co wyrządza sobie krzywdę. Zauważając symptomy uzależnienia u partnera, nie lekceważ ich. Nałóg często jest znacznie silniejszy niż zdrowy rozsądek czy relacja romantyczna. Człowiek, który się z nim boryka, potrzebuje profesjonalnego wsparcia psychologicznego. Często jednak nie czuje potrzeby, aby z niego skorzystać.

Leczenie uzależnienia to złożony proces. Niektórzy twierdzą, że nigdy się nie kończy, dlatego mówi się o niepijących alkoholikach (choć czasem możemy np. korzystać z programu ograniczania alkoholu i nie każde używanie tej substancji wymaga całkowitej abstynencji).

Uzależnienie to kwestia, która dotyka naszych przekonań, tego, jakie wsparcie społeczne i profesjonalne otrzymujemy, ale także ma swoje podłoże biologiczne. Pamiętaj proszę, że nawet leczenie systemowe i psychoterapia nie daje gwarancji trwałego sukcesu. Choć bardzo chcemy wierzyć w siłę miłości, to samo Twoje działanie i prośby nie wystarczą do utrzymania abstynencji od danej substancji.

Irytujące zachowania partnera – co mówią o nas samych?

Nie zawsze zachowania partnera mają aż tak destrukcyjny charakter. Zdarza się, że przeszkadza nam brak czułości czy wspólnych pasji. Niekiedy chcemy, aby ukochany człowiek wykazywał się większą odpowiedzialnością, zaradnością życiową czy ambicją. Warto wyraźnie podkreślić, że nie da się zmienić drugiej osoby. Uszanujmy jej autonomię i prawo do samodecydowania.

Zatrzymaj się na chwilę. Wyobraź sobie, że Twój partner/partnerka patrząc Ci w oczy mówi:

Taka jaka jesteś/Taki jaki jesteś mi nie odpowiadasz.
Musisz przestać być taka/taki, jaki jesteś teraz.

• Jakie uczucia budzi w Tobie żądanie drugiej osoby?
• Czy jesteś skłonna/y d o zmiany po usłyszeniu takiego komunikatu?

Nie oznacza to jednak, że musimy godzić się na relację, która nas nie satysfakcjonuje. Warto przyjrzeć się tym zachowaniom, które nam przeszkadzają. Czasem rzeczywiście stają się one niemożliwe do zaakceptowania. Zdarza się, że problem tkwi w nas samych i wynika np. z fałszywego przeświadczenia, które nabyliśmy np. w rodzinie pochodzenia.

Przykład:
Mariola miała niezwykle wymagającego ojca. Był oficerem, który zwykł powtarzać, że wykształcenie to podstawa. Obecnie Mariola zauważa, że ma przekonanie, iż tylko osoby z wyższym wykształceniem reprezentują odpowiedni poziom i można być z nimi w relacji. Kiedy na wakacjach poznaje Basię (która zrezygnowała ze studiów), nie pała do niej sympatią. Jednak kolejne grupowe wyprawy w góry, opowieści Basi i jej zamiłowanie do przyrody sprawiają, że Mariola docenia nową przyjaciółkę. Z każdym kolejnym wyjściem w teren Basia imponuje jej znajomością geografii Tatr. To sprawia, że zaczyna się zastanawiać, czy przekonania dotyczące wykształcenia są jej własnymi, czy zostały jej zaszczepione i niekoniecznie są prawdziwe.

Jak zmiana postępowania wpływa na dynamikę relacji?

Nie da się zmienić drugiego człowieka i sprawić, aby ten nagle stał się bardziej empatyczny i czuły. Jedyną osobą, której zachowanie możesz zmodyfikować, jesteś Ty. Choć to z pozoru mało satysfakcjonująca informacja, to warto wiedzieć, że zmieniając swoje postępowanie, wpływasz na dynamikę relacji. Np. gdy druga osoba zachowuje się nieodpowiedzialnie, często zapomina o wywiązaniu się ze swoich obowiązków, przestań ją w tym wyręczać i tłumaczyć przed innymi. Pozwól jej na to, aby sama skonfrontowała się z konsekwencjami swoich czynów.

Uwaga!
Jeśli chcesz zastosować technikę konfrontowania drugiej osoby z konsekwencjami, warto wcześniej przemyśleć, czy rzeczywiście jesteś gotowa/y to zrobić.

Zadaj sobie te pytania:
Czemu do tej pory wykonywałam/em za kogoś daną czynność czy obowiązek?
Co powstrzymywało mnie przez zaprzestaniem tego działania?
Z jakimi konsekwencjami będzie się dla mnie wiązać zmiana własnego zachowania?
Z jaką intencją to robię?

Zwróć szczególną uwagę na złość i wymóg do drugiej osoby, by się zmieniła.
Czy podejmujesz dane działanie, by zdjąć z siebie coś, co niepotrzebnie na siebie bierzesz, czy też by ukarać drugą osobę?

Czasem zdarza się, że nawet jasno sformułowane wymagania i granice spotykają się z lekceważeniem. Kiedy staje się to szczególnie dokuczliwe i dotyczy spraw istotnych, warto rozważyć różne scenariusze, w tym rozstanie. Nie możesz zmienić partnera, ale nie musisz zgadzać się na życie, które Ci oferuje, jeśli to nie spełnia Twoich oczekiwań.

Czy otwarta komunikacja może przyczynić się do zmiany zachowania partnera?

Warto zwrócić uwagę partnerowi na jego zachowania, które Cię ranią i wywołują dyskomfort. Otwarta komunikacja przynosi świetne rezultaty wówczas, gdy wychodzimy od własnych emocji. Np. jest mi przykro, kiedy umawiasz się ze mną na ostatnią chwilę, bo nie czuję się traktowana poważnie. Jeśli partner rzeczywiście ma dość spontaniczne usposobienie i dobre intencje, prawdopodobnie zechce pochylić się nad tym tematem. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, że ich postępowanie ktoś może uznać za uciążliwe. Ważne, aby podczas szczerej rozmowy o problemie unikać wydawania wyroków i rzucania oskarżeń. Takie podejście do sporu utrudnia wypracowanie satysfakcjonujących rozwiązań. Otwarta komunikacja nie powinna opierać się na wypominaniu wszystkich wad, lepiej skupić się na jednym problemie i to tym, na który druga osoba ma realny wpływ.

Przykład:
Adrianna ma trudną relację z mamą osoby, z którą się spotyka. Wie jednak, że nikt nie jest w stanie zmienić nastawienia swoich rodziców i sprawić, że oni nagle zapałają do kogoś sympatią. Świadomość strefy wpływu i otwarta komunikacja Adrianny umożliwia wypracowanie rozwiązania: para postanawia spotykać się z rodzicami rzadziej, za to częściej organizować wspólne wypady do kina czy na wydarzenia, które wiążą się z byciem w większym gronie osób.

Jak związek z osobą o bezpiecznym stylu przywiązania wpływa na zmianę zachowania?

Niektóre uciążliwe zachowania partnera wynikają z jego pozabezpiecznego stylu przywiązania. Rodzaj więzi kształtuje się we wczesnym dzieciństwie w kontakcie z najważniejszymi opiekunami. Zazwyczaj rolę głównej figury przywiązania pełni matka, ale może nią być także ojciec, babcia czy niania. Kiedy opiekun okazuje dziecku zainteresowanie i empatycznie odpowiada na jego potrzeby, to buduje w maluchu bezpieczny styl przywiązania. Ten stanowi spore ułatwienie w nawiązywaniu przyszłych relacji międzyludzkich, w tym również o charakterze romantycznym. Niestety, czasem rodzice nie dostrzegają potrzeb swojego dziecka lub niechętnie na nie reagują. To rodzi pozabezpieczny styl przywiązania. Na szczęście można go zmodyfikować – ludzki mózg charakteryzuje się wysoką plastycznością. Psycholodzy zauważyli, że związek z osobą o bezpiecznym stylu przywiązania czasem niweluje zachowania charakterystyczne dla pozabezpiecznej więzi.

Aby lepiej to zobrazować, posłużę się przykładem:
Adrianowi przeszkadzają liczne wiadomości, jakie otrzymuje od Ani w godzinach pracy. Przez napływające SMS-y nie potrafi skupić się na wykonywaniu powierzonych mu zadań. Zdaje sobie jednak sprawę, że Ania bardzo go kocha i nie czuje się pewnie w związku. Dla Adriana bliskość nie jest zagrażająca, potrafi otwarcie mówić o swoich emocjach. Nie ma też problemu z autonomią i potrafi spędzać czas bez swojej partnerki.  Aby uczynić relację bardziej satysfakcjonującą, decyduje się na szczerą rozmowę z Anią. Mówi jej, że bardzo ją kocha i chętnie spędza z nią czas, ale nie jest w stanie odpisywać na wiadomości, które wysyła do niego w godzinach pracy. Ma swoje zadania do wykonania, a szef okazuje jawne niezadowolenie, gdy widzi, że pracownicy korzystają z prywatnych telefonów. Prosi ją o to, aby kontaktowała się z nim tylko w ważnych sprawach. Kiedy będzie mniej rozproszony jej wiadomościami, szybciej wykona swoją pracę i wróci do domu, aby spędzić z nią wieczór.
 
Adrian wskazuje Ani zachowania, które mu nie odpowiadają. Robi to w sposób asertywny, nie raniąc przy tym partnerki. Jednocześnie zapewnia ją o swoim uczuciu i pokazuje, że brak odpowiedzi na jej wiadomości nie wynika ze złej woli, lecz realiów wykonywanej przez niego pracy.

Jak dostrzec własne błędy w związku?

Niekiedy zachowanie partnera można zmienić, uświadamiając sobie własne błędy. Niektóre problemy generujemy sami i robimy to zupełnie nieświadomie. Taka sytuacja ma miejsce m.in. u osób, które reprezentują pozabezpieczny styl przywiązania. Tutaj także przytoczę pewną historię, aby lepiej zobrazować problem.

Tomek nie rozumie, dlaczego Beata stała się wobec niego taka szorstka.
Obawia się, że po raz kolejny trafił na nieodpowiednią partnerkę. Postanawia skonsultować swój problem z przyjaciółką. Ta zwraca mu uwagę, że często sam unika kontaktu i nagle przestaje odpisywać na wiadomości. Tomek uświadamia sobie, że rzeczywiście przyjmuje strategię unikową, gdy w relacji pojawia się bliskość, która go przeraża. Beata chciała go ostatnio przedstawić swojej rodzinie, ale on odmówił, wymyślając naprędce wymówkę. Od tamtej pory jego partnerka przestała okazywać mu zainteresowanie, bo uznała, że Tomek nie traktuje jej poważnie. Tomek postanawia spróbować zmienić nastawienie Beaty, szczerze z nią rozmawiając. Opowiada jej o swoich spostrzeżeniach mówi, że chce stopniowo oswajać się z bliskością.

Praca nad związkiem wymaga zaangażowania obu stron

Niekiedy obie strony czują, że utknęły w miejscu. Związek, który kiedyś był dobry i zaspokajał potrzeby emocjonalne obojga partnerów, nagle przestaje przynosić satysfakcję. W takiej sytuacji warto rozważyć jego naprawienie. Dużo łatwiej pracować nad relacją, gdy obie strony wykazują dobrą wolę, rozmawiają ze sobą i szukają porozumienia. Niekiedy terapia par pozwala stworzyć lepszą przestrzeń do komunikacji. Nie da się jednak nikogo skłonić do pracy nad związkiem. Jeśli ktoś jej odmawia, niekoniecznie oznacza to wypalenie uczucia. Czasem jeden z partnerów boryka się z lękiem przed odrzuceniem, albo innymi obawami.

Gdy druga strona mówi: Po moim trupie! Nie idę na żadną terapię!

Łatwo o poczucie przytłoczenia i samotności, wrażenie, że tylko Ty starasz się coś zrobić dla Waszej relacji. Może pojawić się uczucie smutku i złości. Ale zauważ, że łatwo też o przeoczenie uczuć i myśli partnera/ki, zlekceważenie powodów, dla których druga strona nie chce się zgodzić na konsultację par.

Warto zadać pytania:
• Jak sobie wyobrażasz terapię?
• Czy jest coś, czego się obawiasz w terapii?
• Czy masz jakieś doświadczenia (opowieści znajomych, wcześniejsze terapie?), które powodują, że to dla Ciebie trudna decyzja?
• Czy jakieś przekonania blokują Cię przed terapią? (np. “prawdziwy mężczyzna nie prosi o pomoc”)

Aby skutecznie zadbać o swoją relację zacznij od poznania obaw partnera. Gdy się w nie wsłuchasz możecie wspólnie zacząć je rozwiewać.

Co zrobić, kiedy partner nie chce się zmienić?

Nawet wsparcie psychoterapeuty może nie uratować związku. Czasem zdarza się, że partner nie jest gotowy na zmiany. Warto zastanowić się, czy ta relacja ma sens i na ile zachowanie ukochanej osoby nas krzywdzi. Skąd wiedzieć, czy związek ma szansę? Przemoc fizyczna, psychiczna czy ekonomiczna to sytuacje, których nie powinno się tolerować. Natomiast niektóre zachowania partnera warto spróbować zaakceptować, zwłaszcza gdy nikogo nie ranią. Np. jego niechęć do hucznych imprez prawdopodobnie ściśle wiąże się z określonymi cechami osobowości. Introwertyk nigdy nie poczuje się w pełni swobodnie na wielkim balu sylwestrowym. Osoba, która je preferuje, może zaspokajać swoje potrzeby, zabierając na uroczystość przyjaciół. Każda różnica zdań w związku powinna być rozpatrywana indywidualnie. Dla kogoś rodzicielstwo stanowi cel życia, inna osoba potrafi z niego zrezygnować na rzecz satysfakcjonującej relacji, pracy, czy podróży.

Badanie Instytutu Gottmana pokazało, że większość (69%) konfliktów w związkach jest nierozwiązywalnych.

Autorzy badania wspominają, że o udanym związku mówimy wtedy, gdy w danej relacji są pewne trwałe, nierozwiązywalne problemy, ale para nauczyła się, jak z nimi żyć.
Odkrycie, jakie przekonania i cechy osobowości Twojego partnera/ki kryją się za powracającym sporem to doskonałe pole do rozwoju Waszego związku.

Ale jak rozróżnić, czy dany problem jest rozwiązywalny, czy też nie?

Problem rozwiązywalny:
• wiąże się z umiarkowanie silnymi emocjami
• jest ograniczony do danego tematu, sytuacji
• nie ma pod nim ukrytego problemu, który nasila konflikt
• jest ograniczony do czasu, miejsca, nie oddziałuje na wiele dziedzin życia
• to, że dany problem należy do tej grupy nie oznacza automatycznie, że zostanie rozwiązany

Problem nierozwiązywalny/nawracający:
• jest związany z fundamentalnymi zasadami i wartościami
• dotyczy cech osobowości, charakteru partnera/ki
• budzi silne emocje, jest przejmujący
• powraca przy różnych okazjach i w różnych odsłonach
• oddziałuje na wiele dziedzin życia
• może prowadzić do impasu

Czy terapeuta powiedzie, kto ma rację?

Terapia par polega na wspólnym przyglądaniu się temu, co się dzieje w parze. Na szukaniu wzorców, które powodują, że w danym układzie pojawiają się jakieś trudności. Często pary obawiają się, że kiedy pójdą na terapię ktoś będzie ich oceniał, oceniał wybory, ich zasady, którymi się kierują. Ale także obawiają się, że wyjdą na jaw wszystkie te momenty, gdy „zawaliłam/em…”.

Pamiętaj: Każdy z nas ma wady, każdy jest omylny, jesteśmy ludźmi. Terapeuta nie wypunktowuje, kto w parze ma rację, a kto źle postąpił w danym momencie. Zadaniem psychoterapeuty jest opisywanie co widzi i słyszy i stawianie hipotez, a nie ocenianie.

Jednocześnie dobrze jest, jeśli specjalista ma dystans do swoich hipotez i zachowuje ostrożność w ich stawianiu. To jest takie działanie z autentyczną ciekawością, zaciekawieniem co się dzieje w tej parze, jak to się dzieje, że kiedy jedna osoba zaczyna podnosić głos, to druga zamyka się w pokoju, milknie? Takie zaciekawienie wymaga umiejętności odsunięcia postawy „ja wiem najlepiej i ja wam powiem, jaka jest prawda”.

Psychoterapeuta pomaga patrzeć z “lotu ptaka”, skupiać się na rozumieniu tego, co każde z Was wnosi do relacji. Jakie są sprzężenia zwrotne, cykle różnych zachowań między Wami, z jakim cierpieniem każde z Was się zmaga. Kiedy przyjmiemy perspektywę, w której uznamy, każdy ma potrzeby, swój ból, swoją wersję świata i swoje mechanizmy, to dużo łatwiej jest zachować neutralność. Warto przy okazji zaznaczyć, że terapeutyczna neutralność, to nie jest chłód, zimny dystans, obojętność. To gotowość do bycia po każdej ze stron, wsparcia obu osób w relacji. W ten sposób możemy naprawdę zobaczyć co różnice między nami powodują w naszej relacji. 😊

Kiedy emocje biorą górę

Czujesz, że czasem to emocje mają Ciebie, a nie Ty emocje?

Obiecujesz sobie, że następnym razem nie będziesz krzyczeć podczas kłótni… ale jednak krzyczysz? Może Cię zainteresować: Kurs ABC Twoich emocji – poznaj i zrozum swoje emocje, opanuj stres i wybuchy złości.
Dostęp do kursu od 15.01.2023. Zapisz się na listę zainteresowanych, by otrzymać zniżkę i darmową lekcję!

Bibliografia:

  1. Gottman J, Siedem zasad udanego małżeństwa, Wydawnictwo UJ 2014
  2. Shankland R. i Andre C, Jak dobrze być razem, Wydawnictwo Feeria 2021
  3. Stahl S., Jak nie bać się bliskości?, Wydawnictwo Otwarte 2021
  4. Stahl S., Kochaj najlepiej, jak potrafisz, Wydawnictwo Otwarte 2020